Klasa 7

Rok szkolny 2016/2017

 

Uczniowie klasy szóstej z Publicznej Szkoły Podstawowej im. Henryka Sienkiewicza w Grębkowie postanowili włączyć się w ogólnopolską akcję promowania czytelnictwa w ramach projektu “Jak nie czytam, jak czytam”. W tym celu wykorzystali modną ostatnio zabawę “Mannequin Challenge”.

 

Butelkowe kapliczki

UczniowiIMG_2237e klasy szóstej pod kierunkiem nauczycielki plastyki pani Elizy Pawlak wykonali na zajęciach piękne kapliczki. Materiałem były butelki po napojach i plastelina. Szóstoklasiści świetnie sprostali zadaniu, co widać na załączonych zdjęciach.

IMG_2234 IMG_2230 IMG_2231 IMG_2228

 


 

Listy uczniów klasy 6 do Oskara –  bohatera książki Érica-Emmanuela Schmitt’a “Oskar i pani Róża”

Podsusze, 26.10.2016

Witaj Oskar!

Piszę do Ciebie, bo chcę się z Tobą podzielić wrażeniami z czytania książki. Właśnie Pani Róża powiedziała mi, że masz już 80 lat. Chcę Ci w tym liście troszkę opowiedzieć o sobie oraz o tym, co podziwiam w Twoim życiu.

Wiem, że prawie każdy dzień Twojego życia przyniósł ważną myśl, uczy doceniać chwile, akceptować cierpienie. Moje życie nie jest czymś niespotykanym, dlatego miło było mi zapoznać się z Twoją niezwykłą historią. Dzięki Tobie już wiem, że śmierć nie jest taka straszna oraz jak można przeżyć ostatnie chwile swojego życia. Dowiedziałam się, że życie można zmieścić w niecałych dwóch tygodniach, wystarczy tego chcieć.

Twoja historia nauczyła mnie, że życie jest ulotne, ale również, że smakując każdą chwilę możemy zatrzymać czas. Twoja przygoda jest bardzo piękna i wzruszająca. Ta opowieść niesie ze sobą bardzo mądre przesłanie – życie to tylko forma pożyczki i od nas zależy, jak ją wykorzystamy i czy na nią zasługujemy. Ukazuje, jak ważne jest, byśmy pamiętali, że każdy dzień mógłby być pierwszym i może ostatnim.

Pragnę więc Ci podziękować i zapewnić, że nigdy o Tobie nie zapomnę, oraz że nie będę bać się śmierci.

Proszę odpisz.

Natalia Karczmarczyk

Grębków, 26.10.2016r.

Cześć Oskar!

Poznałam Twoje losy w książce „Oskar i pani Róża”. Wiem, że Twoje życie nie było łatwe. Chorowałeś od dzieciństwa na białaczkę, a białaczka to ciężka i przewlekła choroba. Mimo to, że Twoje życie było krótkie i prysło niczym bańka mydlana, byłeś bardzo dzielny i przyjąłeś informację o śmierci z godnością.
Miałeś smutne dzieciństwo – praktycznie cały czas mieszkałeś w szpitalu, a rodzice mogli odwiedzać Cię tylko w niedzielę. Na szczęście poznałeś wolontariuszkę – panią Różę, która się Tobą opiekowała. Poznałeś też kilka osób w szpitalu, np. Chinkę, Bekona i innych. Niestety nie miałeś szczęścia i leczenie nie powiodło się. Podziwiam Cię za to, że przyjąłeś informację o śmierci ze spokojem i godnością.
Moim zdaniem byłeś bardzo dzielny i wykazałeś się odwagą. Osiągnąłeś swój cel – pocałowałeś swoją wymarzoną dziewczynę. Zdobyłeś się na to, aby pogodzić się z rodzicami. Bardzo Cię podziwiam.

Pozdrawiam – Weronika

Weronika Skibniewska

Grębków, 26.10.16r.

Drogi Oskarze!

Dzięki Tobie uczę się szanować życie i być z nim za pan brat.

Twój los bardzo mnie poruszył. We współczesnych czasach bardzo dużo dzieci umiera. Myślę, że tylko taka osoba jak Ty (umierająca), umie dobrze przeżyć życie. Miałeś mało czasu, aby przeżyć młodzieńcze lata, być w średnim wieku, być starym. Dzięki pani Róży w ciągu jednego dnia upływało Ci 10 lat. Zdążyłeś się zakochać jak i popełniać głupie błędy. Zacząłeś pisać listy do Pana Boga. Ożeniłeś się z Peggi Blue, byłeś na świętach u pani Róży. Umiałeś dobrze zorganizować sobie czas.

Moim zdaniem każdy, duży i mały, powinien przeczytać tę książkę, aby zobaczyć, jakie życie jest naprawdę, i żeby zobaczyć, ile od losu się dostało…

To na tyle Oskarze. Odpisz do mnie szybko.

Julia Topolska

Pobratymy, 20.10.2016

Cześć Oskar!

Serdecznie Cię witam. Przykro mi, że leżysz w szpitalu. To niestety jest Twój nowy dom.
Ciocia Róża była Twoją jedyną przyjaciółką. Straciłeś Peggy Blue, która wcześniej od Ciebie opuściła szpital. Wiem, że kiedy odchodzi bliska osoba, nie możesz się z tym pogodzić. W życiu są chwile dobre i złe, a u Ciebie ta chwila już nadeszła. Twoi rodzice byli większymi tchórzami niż myślałam. Zastanawiam się, dlaczego wszyscy, oprócz cioci Róży, nie chcieli z Tobą rozmawiać o Twojej śmierci. Nikt Ci nie dawał nadziei z wyjątkiem cioci Róży.
Życie potrafi docenić tylko ten, kto wierzy w Boga, a Ty w niego uwierzyłeś.
Na tym kończę. Pozdrawiam Cię.

Gabrysia Trojanowska